Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzewa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lutego 2015

PIERWSZY DZIEŃ LUTEGO...


...zapewnił nam słońce, słaby wiatr i sporo wrażeń estetycznych.
Przed obiadem byliśmy na za krótkim spacerze.




Wybraliśmy się do lasu i...



...nad wodę.


Było pusto, cicho i pięknie.


Również w nadchodzącym tygodniu mają być warunki
do wędrówek.

niedziela, 2 listopada 2014

PRZEDWIECZORNY SPACER


Dawno nie spacerowaliśmy w zachodzącym słońcu.
Daje światło bardziej czerwone i długie cienie.


Dzień był piękny trochę wietrzny.


Nowe odkrywki zmieniają krajobraz.



Razem ze słońcem świecił księżyc.
Oczywiście światłem odbitym.

niedziela, 5 stycznia 2014

NOWY ROK ROZPOCZĘLIŚMY


rozpoczęliśmy dzisiaj spacerem dosyć kameralnym. Uczestniczyło tylko
14 psów i tyle samo osób. Przy ładnej słonecznej pogodzie spędziliśmy
na powietrzy prawie dwie godziny. W nocy padał deszcz i droga była
błotnista.


Spotkaliśmy ptasią stołówkę jak widać, prostą i pomysłową.






I kto by pomyślał, że to początek stycznia.



A na koniec przedstawiam nowego patrona wędrówek na 2014 rok.
Tak wygląda nasz nowy znaczek pamiątkowy.
Cezar oczywiście uczestniczył w marszu otwierającym nowy cykl
dogtrekingów.


środa, 1 stycznia 2014

PIERWSZY DZIEŃ NOWEGO ROKU


Tradycyjnie, od wielu lat, w pierwszy dzień roku wybieramy się na spacer.
Dzisiaj przez dwie godziny szukaliśmy wiosny  ;-)) w lesie.
W lesie unikaliśmy nieprzyjemnego wiatru, a w nagrodę zaświeciło słońce.
Nie mogłem też nie fotografować w takim dniu.










Życzę wszystkim takiego zorganizowania czasu aby dużą jego część można było
przeznaczyć na obcowanie z naturą i chociaż chwilowe oderwanie się
od codzienności.

sobota, 12 października 2013

Zdobyliśmy BISKUPIĄ KOPĘ


Dziesiątego rano zadzwonił telefon. Otrzymałem SMS-a:
jutro jedziemy do Jarnołtówka, wyjazd o 8:30


Na wyznaczone miejsce dojechaliśmy pierwsi. Nie minęło 10 minut
a zjawili się pozostali uczestnicy eskapady. Razem było 7 psów
i sześć osób.


Ustaliliśmy marszrutę, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i w drogę.


Z parkingu szlakiem niebieskim doszliśmy do Gwarkowej Perci.


Omijając drabinę wdrapaliśmy się na górę po skałkach.



Psy były zachwycone, a my zasapani.


Po przejściu kilkudziesięciu metrów odnaleźliśmy szlak żółty i skierowaliśmy się
w stronę Kopy.


Niestety po niedługim czasie oznakowanie zniknęło. Postanowiliśmy jednak
kontynuować marsz na wyczucie licząc na szybkie dotarcie do schroniska
pod Kopą. Słoneczna pogoda ukazała nam cały przepych złotej jesieni.


Nasze wyczucie zaprowadziło nas do Krzyża Pojednania zamiast do schroniska.




Nie chwaląc się mogę powiedzieć, że byłem bardzo wyczerpany 
stromym podejściem. Po odpoczynku i zjedzeniu drugiego śniadania
zeszliśmy do schroniska na dalszy ciąg odpoczynku.







Zejście szlakiem czerwonym do centrum Jarnołtówka odbyło się 
w tempie sprinterskim, ale nie ma się co dziwić gdyż zakończenie
zaplanowane było w pizzerii ;-)


                                

         

Przeszliśmy 12 km w czasie 4 godzin.
Inne zdjęcia pod adresem: