Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosa. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 lipca 2014

DZIEŃ PSA


Dzień psa minął niepostrzeżenie. W natłoku zajęć nie zaniedbałem
porannych spacerów i moja piesa wygląda na zadowoloną.
Po buszowaniu w zaroślach z  powodu
dużej rosy wygląda jak by wyszła z wody.


Czekając na Adę uchwyciłem kilka trawek. Poranne słońce
zaiskrzyło na mokrych roślinach.






Tydzień temu nadszedł czas naprawy naszego komina. Wczesną wiosną
kolejny już raz rozszczelnił się i dym przedostawał się do pokoju na piętrze.


Naprawa polegała na rozfrezowaniu całego komina tak aby można było
zamontować wkład stalowy o średnicy 180 mm. Komin miał otwór
prostokątny 140 x 160 mm. Całkowita wysokość komina 15 m.
Aby nie rujnować kominka wykuto w kuchni otwór przez, który wprowadzono
trójnik. W piwnicy wykuto otwór do zamontowania wyczystki.
Na strychu wykuto otwory gdyż komin miał załamanie (odchylenie).
Jednym słowem totalny bałagan.


Na dachu zamontowano urządzenie frezujące napędzane hydraulicznie
z pokazanego tu agregatu. Za taczką i brzózką widać duży odkurzacz
wyciągający urobek z komina na zewnątrz.
Przy padającym deszczu obsługujący urządzenie, przypięty do komina
stał przez prawie całą roboczą dniówkę na dachu.
Urobek to ceglana mączka.

czwartek, 16 maja 2013

Po dwóch tygodniach


bez focenia dzisiaj wyszedłem rano z aparatem.
Maczki są  oczywiście co rok niezawodne i pięknie pozują.
W innym miejscu na polu wschodzącej kukurydzy zauważyłem lampkę.
Jak widać jeszcze paliła się.

Idąc dalej zobaczyłem nie dogaszone ognisko. To miejsce biwaku strażników pól.
Aby nie płacić dużych odszkodowań za straty powodowane przez dziką zwierzynę
myśliwi co noc pilnują pól.

A na koniec....

A później trzeba było wracać.